Sąd Najwyższy pogarsza sytuację właścicieli działek

Chciałbym podzielić się z Tobą moją refleksją dotyczącą kierunku, w którym zmierza Sąd Najwyższy w kwestii interpretacji i doprecyzowania instytucji służebności przesyłu.

Dominujący kierunek Sądu Najwyższego został kolejny raz potwierdzony w uchwale z dnia 22 maja 2013 r. do sygn. akt III CZP 18/13. Orzeczenie to, tak jak już kilka wcześniejszych, pogarsza sytuację osób poszkodowanych ze względu na kable, rury i inne urządzenia przesyłowe posadowione na ich działkach bez zgody czy odszkodowania. Dotychczasowe rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego jednoznacznie zmierzają do maksymalnego ograniczenia odpowiedzialności finansowej przedsiębiorców przesyłowych.

Największe kontrowersje budziła dotychczas możliwość zasiedzenia służebności przesyłu. Ustawodawca nie zdecydował się na określenie tej kwestii w ustawie, pomimo, iż znalazło się to w projekcie nowelizacji. W związku z tym to na Sąd Najwyższy został przerzucony ciężar rozstrzygnięcia tej kwestii. Już dawno temu zostało przesądzono, iż służebność przesyłu podlega zasiedzeniu. Sąd Najwyższy uznał również, iż charakterystyczny dla służebności gruntowych wymóg „korzystania z trwałego i widocznego urządzenia” nie ma zastosowania dla służebności przesyłu. W konsekwencji właściciel nie może się bronić twierdzeniem, iż nie miał pojęcia, że przez jego działkę biegnie np. podziemny system rur wodociągowych. W ocenie SN fakt, iż na dokumentach geodezyjnych takie instalacje były uwidocznione, jest wystarczający dla potwierdzenia, iż właściciel mógł o nich wiedzieć i mógł podjąć działania dla ochrony swych praw. Argumentacja ta jest wątpliwa przynajmniej z kilku powodów – przede wszystkim właściciel mógł być nieobecny podczas prowadzenia prac na jego nieruchomości, a w późniejszym okresie nie mając np. zamiaru zabudować działki, nie badał map geodezyjnych. Z orzeczenia SN można nawet wysnuć twierdzenie, że jednym z obowiązków właściciela działki jest okresowe badanie jej stanu i statusu we wszelkich rejestrach – ksiąg wieczystych, geodezji, ewidencji gruntów itp, co wydaje się być absurdalne. Należy również wziąć pod uwagę ograniczone możliwości osób fizycznych do dochodzenia swych praw w warunkach poprzedniego ustroju politycznego.

W jednym z kolejnych orzeczeń SN zanegował możliwość dochodzenia przez właścicieli odszkodowania za bezumowne korzystanie z nieruchomości przez przedsiębiorcę przesyłowego, w razie orzeczenia o jej zasiedzeniu. Jest to kolejny cios dla tych osób, które przez dziesięciolecia nie mogły korzystać w pełnym zakresie ze swojej nieruchomości. Nie dość, iż w związku z zasiedzeniem zostały pozbawione wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu, to jeszcze tracą możliwość w/w odszkodowania. W połączeniu z wyżej wspomnianymi rozstrzygnięcia, stawia to właścicieli nieruchomości w bardzo złej pozycji. Jest to tym bardziej krzywdzące, iż służebność przesyłu została wprowadzona do Kodeksu cywilnego dopiero w 2008 r. – zatem dopiero od tego momentu właściciele mogli domagać się wynagrodzenia za posadowione na ich działkach kable, rury, słupy itp.

Kolejny, poważny cios, został zadany przez SN w uchwale, o której wspomniałem na początku wpisu, ale o tym już niedługo…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.